|
wyblakly blog
- 82 - Inwentaryzacja życia Jak w każdym przedsiębiorstwie wymagany jest coroczny rachunek tak i ja ostatnio go przeprowadzam w swoim życiu. Cóż z niego wyszło, raczej nic dobrego. Tomek sie ode mnie odwrócił, najlepszy przyjaciel nie chce mnie znać a cała raszta już dawno o mnie zapomniała. Najgorsze jest to że tak naprawdę nie znam żadnego powodu dlaczego tak się stało. Wydawało mi się że z Tomkiem dążymy do tego samego, widac sie myliłem. Dawid pousuwał mnie z znajomych, czy to jest dowód wieloletniej przyjaźni? Nie chce nikogo zmuszać do przyjaźni lub znajomości. Zostałem sam z moimi sprawami i problemami. Jest mi ciężko. Dziś wigilia, lecz w domu nie odczuwa się świątecznej atmosfery. Dokonałem bilansu swojej egzystencji i doszedłem do pewnych wniosków. Napisałem dzis do Irka, przeprosiłem go wiem że i ja ponoszę dużo winy. Lecz gdybym mówił ze sto razy przepraszam to i tak nie wypełni tej małej luki. Dziś wiem że ponoszę karę za wszystkie serca które złamałem. wyblakly 2011-12-24 15:40:47 skomentuj (0) - 81 - Poczekam Spotykalismy sie z Tomkie zaledwie parę razy, raczej to były wypady do kina, na kawe, spacer. I zaledwie tak niewiele wystarczyło aby go poznać. Nie sądziłem że to sie jescze kiedykolwiek przydarzy, ale stało się wpadłem w sidła miłości. Jednak zrobilem wielki błąd mówiąc o tym Tomkowi, od tej pory nasze relacje diametralnie się zmieniły. Już nie spotykamy się na kawe do kina, nawet prawie wcale ze sobą nie piszemy. Ja bardzo tego pragnę ale ze strony Tomka czuje chłód i opór. Teraz pozostaje mi wspominac i czytan nasze wczesniejsze rozmowy. Kiedy je czytam zastanawiam sie gdzie tak naprawdę zrobilem błąd. Wiem że Tomek cos do mnie czuł to było takie oczywiste w naszych relacjach i rozmowach. To zaskakujace jak zlodowaciałe serce które już dawno zapomniało co to miłość znowu jej się nauczyło. Czy to ma sens kiedy on mnie nie chce? Mimo wszystko ja na niego poczekam. Kazdego wieczora kiedy przeglądam jego zdjęcia otwieram butelkę by umorzyć ból ale ja i tak go czuję, więc siegam po więcej i wiecej. piję i płaczę piję i płaczę i tak na przemian. Od siedmiu lat nie plakałem za facetem a teraz to robie każdego wieczora. Tyle chciałbym mu powiedziec ale może lepiej kiedy nic nie mówię jeszcze spieprzę naszą przyjaźń o ile to jeszcze mozna nazwać przyjaźnią. Czekałęm na niego tak długo więc jeszcze poczekam. wyblakly 2011-11-29 21:24:20 skomentuj (0) -80- Kochany pamiętniku... Kochany pamietniku, zapomniałem o tobie a przecież sie tyle wydarzyło. Jak mam Ci wszystko opisac. Wróciłem na stare śmieci, znowu mieszkam z rodzicami. Źle postąpiłem, wiem, ale musiałem tak zrobić, najbardzij mi będzie brakowało Patrycji. To niezapomniany rozdział życia, które wypełniła ta dziewczyna. Ale człowiek musi podejmować pewne decyzje i ja podjąłem kolejną. Albo mieszkanie albo samochód i tak oto mam swoją rzecz. Cięzko mi przyzwyczaić sie znowu do codziennej egzystencji przy patologicznej rodzinnej atmosferze, ale kazdjego dnia staram sie coraz bardziej. Wyjazd za granicę sie nie udał, trudno. Czasem sobie myslę że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Gdybym wyjechał to nie spedziłbym dzis popołudnia z Tomkiem, nie spacerowalibyśmy dziś, nie siedzilibysmy na ławeczce nad rzeką, nie przytuliłby mnie dziś. To dziwne ale juz dawno sie tak nie czułem... ostatnio z Rafałem kiedy sie poznawalismy, kiedy ukratkiem mnie pocałował. Nie wiem jeszcze co to za uczucie, ale niech trwa bo jest mi dobrze kiedy jest przy mnie :) wyblakly 2011-10-28 21:46:02 skomentuj (0) -79- w poczekalni do zmian Robiłem dziś porzadek w szafie i okazało się że do części rzeczy już się nie zmieszczę. Znowu sobie uświadomiłem że czas płynie nieubłagalnie. U mnie nic nowego poza kilkoma kilogramami które mi sie przybrało. W związku z tym zacząłem się zdrowo odżywiać i ćwiczyć. W ostatniej chwili zorientowałem się że już w końcu jest wiosna, chowając szalik i rękawiczki do szafy. Wiem że za niedługo znowu trzeba będzie je wyciągnąc. Ale zanim sie to stanie chciałbym coś zrobić w tym okresie. Coś z czego będę dumny, coś co da mi satysfakcję albo całkowicie odmieni moje życie. Powiedziałem sobie dosyć milczenia i wygarnąłm mamie wszystkie swoje bolączki. To że w naszej rodzinie sie nie rozmawia tylko krzyczy, że nikt sie mną nie interesuje, nawet nie stara się mi w jakikolwiek sposób pomóc. To że nie mieszkam w domu nie oznacza że wszystko u mnie ok. Też mam marzenia i pewne plany, których wiem że nigdy nie zrealizuję ponieważ nie jestem w stanie sam na sam ich podjąć. Już nawet nie licze na ich pomoc, ale chociaż dobre intencje. Jedyną osobą która w tej chwili mi pomaga, to tylko babcia. Mało że to ona zfinansowała moje prawo jazdy, to nadal zastanawia się nad kupnem samochodu. Szkoda że rodzice nie myslą w ten sposób. Boli mnie to i często nad tym rozmyslam lecz nigdy nie jestem w stanie znaleźć złotego środka. Jeśli oni sami nie chcą sobie pomóc to ja nie jestem w stanie walczyć z wiatrakami. Cała ta sytacja powodowała że często piłem. Co prawda nie upijałem się, ale zdałem sobie sprawę że w ten sposób daje poczatek problemowi alkoholowemu a przecież nie chcę być taki jak moi rodzice. Mam nadzieję że mój manifest da jakieś rezultaty, żebym już nigdy nie musiał wstydzić sie za rodziców. Już mija trzeci miesiąc jak mieszkam z Patrycja. Wreście trafiłem na odpowiednią osobę. Powiedziałem Patrycji o sobie, zwierzamy sie sobie, mówimy o róznych rzeczach. Kilka razy już bylismy na wspólnych imprezach. Dobrze mi sie z nia mieszka, ale zadaje sobie pytanie jak dlugo jeszcze. chciałbym nadal wyjechać za granicę albo znaleźć inną pracę. Okazało się że moi pracodawcy to ludożercydla których ważny jest tylko wynik a nie człowiek. Pokazała to sytuacja z Asia. Za słowo została zwolniona. Od tej pory tym bardziej chce zmienić prace, ale niestety nie jest to takie proste. Póki co tkwie w miejscu i czekam na zmiany. wyblakly 2011-03-25 20:36:01 skomentuj (0) - 78 - Noworoczne postanowienia Kolejny rok przeszedł do historii. jaki on był? Trudno powiedzieć bo minął nim zdążyłem sie obrócic. Był to rok spędzony na oszczędzaniu i monotonnym życiu bez imprez, bez znajomych. Jedynym celem jaki udało mi się osiążgnąć, było zdanie prawa jazdy. Teraz czekam na kolejną część tego procederu,czyli zakup jakiegoś samochodu. O tej porze miałem być w Holandii, lecz z wyjazdu nic nie wyszło. Sylwestra przywitałem razem z moim braciszkiem w Kaliszu. Spedzilismy go tylko we dwujke, nagrywając brazylijską telenowelę. Ale to normalne że dochodzi do takich sytuacjii, kiedy spotyka się dwóch wariatów. Spędziłem kilka dni u Dawida, gdzie dobrze się czułem, wyśmiałem się za wszystkie czasy. Tym bardziej powrót do katowickiej rzeczywistości wpłynął na mnie przygnębiająco. O północy podzieliliśmy się swoimi noworocznymi postanowieniami, mam nadzieję że one nam się spełnią. Bracik dziękuję że jesteś :) wyblakly 2011-01-02 20:51:00 skomentuj (3) - 77 - Odbić się od dna Zdecydowałem się na wyjazd za granicę jeszcze w tym roku. W okresie świątecznym jest możliwość wyjazdu do Holandi. Poważnie się zastanowiłem nad tą ewentualnością i decydowałem sie skorzystać z tej oferty. W pracy mam załatwiony urlop plus wolne. W sumie nie będzie mnie w polsce 4 tygodnie. Taki wyjazd na krótki czas jest bardzo fajną okazja dla mnie by zorientowac sie w temacie pracy za granicą, jeżeli taki wyjazd okaże sie miłą perspektywą, to z pewnością jeszcze raz wyjazde, ale tym razem na dłuższy okres. Napewno w tej sytuacji plusem jest to że nie trace pracy tutaj w polsce. Przypływ gotówki napewno będzie dla mnie szansą na pewnego rodzaju odbicie sie od dna. Coraz częsciej myslę o kupnie samochodu, tymbardziej teraz kiedy zasób moich dokumentów został powiekszony o prawo jazdy. wyblakly 2010-11-24 15:11:34 skomentuj (0) - 76 - W kierunku zmian Mamy już jesień, aczkolwiek mam wrażenie że trwa ona już od lata. Nie lubie takiej pory, łatwon wpaść w depresje, szczególnie kiedy znowu są jakieś problemy w domu, w pracy nie najlepiej idzie, oblało sie prawko i doskwiera samotność. Tak wyglada w skrócie moją teraźniejszosc. Ciągle szukam jakieś sposobności, pewnego rodzaju motywacji do zmiany. Ostatnio spotkałem Mateusza z którym juz od ponad roku nie miałem kontaktu, odświeżylismy nasza znajomosc. Często sie widujemy i spedzamy ze soba czas, dobrze sie czuje przy nim. Jesli chodzi o prace za granicą, wkoncu zrobilem pierwszy krok, wysłalem zgłoszenie i zadzwoniono do mnie z propozycją spotkania w celu dalszej rejstracji. Dziś wyprowadziła sie moja lokatorka, wytrzymałem z nią pół roku no no, jednoczesnie dzis wprowadziła sie jej nastepczyni. Jaką ona bedzie lokatorku, to już niebawem sie okaże. wyblakly 2010-09-30 20:36:36 skomentuj (0) |
Archiwum 2011 |
Linki Telenowela design by gingery |
|||